No tak, tutaj jest o czym poopowiadac. Jesli chodzi o hiszpanow to kazdy dzien oprocz poniedzialku to impreza. Saragossa nie odbiega od normy pod tym wzgledem. Nie wiem jak agacie uda sie przeprowadzic selekcje jesli chodzi o zdjecia. Na początku oczywiscie nie wiedzialysmy gdzie pojsc - a jak sie nie wie to trzeba pojsc wszedzie. Co nas milo zaskoczylo - dziewczyny nie musza placic praktycznie za nic - dlatego ze mozna je policzyc na rekach. Hiszpanki jakos nie przepadaja za dyskotekami czy imprezami, a jak juz przychodza to po 3,4, nie wiem z czego to wynika. Podejrzewam ze tyle trwa lans:) A wyniki naszych badan sa takie:
- la cucaracha ma najlepsze czupito, czyli piecdziesiatki drinkow - cubanitos (cos jak lody z bita smietana). Jedego wieczoru pracowalam tam na barze - ale po prawdzie nie wiem co tam robilam, dostalam sie niechcacy :) la tierra ma darmowe piwo, ale kolejka jak za czasow komuny, Pascullila, Badel, Parros de Cafe mozna wrzucic do jednego worka - w porzadku. Kurcze milion historii i nie wiem ktora wybrac zeby opisac..
Pierwsze zdjęcia to domówka u kolegi który ma Fretkę, impreza klasowa (z tym że klasa nie nasza:). Poznalysmy bardzo fajna dziewczyne - Pol hiszpanka pol syryjka. Corrida de Torros jest jednak niebezpieczna. Opowiadala ze jej dziadek w drodze do pracy zostal dzgniety przez byka, bo nie mial pojecia o zwyczaju puszczania byczkow przez miasto. Jak zawsze wyszedl z domu a tu o prosze - stado pobieglo na niego.. no nic smutna historia, ale z moralem - trzeba sie orientowac w imprezach w miescie - szczegolnie jak jest to hiszpania. A u nas kiedy sa mecze pilki noznej.
Potem impreza w naszym domciu. Zaprosilam kolezanke na nalesniki a przyszlo troche wiecej osob (ponad dziesiec razy wiecej) ale polska goscinnosc nie zna granic (w przeciwienstwie do naszego mieszkania i sasiadow:), w kazdym razie impreza nie skonczyla sie miedzynarodowym skandalem. Ladna blondynka to turczynka z niemiec, druga to slowenka, blodny to Kees, holender od nas z uczelni (zreszta wszyscy), dziewczyna z kreconymi wlosami - Monika z Rumuni, blondynka angielka, chlopak z afro to smieszny portugalczyk (ktoremu sie nie podoba ze Polska wygrala z Portugalia w noge) i reszta to hiszpanie.. Acha, no i pracowalam troche na barze, nawet dobrze mi szlo, ale nie dostalam napiwkow :)
Hm..parties. There is a lot of things to talk about, but just see some pictures. There is no party withought Juanma and Kees :P Greetings guys, and of course withought Jef and Faraksen ( see you guys in Paris)































